English EN Deutsch DE Italiano IT Polski PL Русский RU
Aktualności

„Rok 1918 na Kresach. Od Mińska, Brześcia i Rarańczy do Kaniowa, Lwowa i Wilna” – prezentacja multimedialna Tomasza Kuby Kozłowskiego

51

W dniu 1 sierpnia br. pracownicy MBP w Lubaczowie uczestniczyli w spotkaniu zorganizowanym w Centrum Edukacyjno-Kongresowym Pastorówka w ramach Festiwalu Dziedzictwa Kresów.

dav

Spotkanie „Rok 1918 na Kresach. Od Mińska, Brześcia i Rarańczy do Kaniowa, Lwowa i Wilna” prowadził Tomasz Kuba Kozłowski miłośnik i pasjonat Kresów, autor programu Warszawska Inicjatywa Kresowa w Domu Spotkań z Historią. Opracowana przez niego multimedialna prezentacja poświęcona była najważniejszym wydarzeniom, które toczyły się w 1918 roku na Kresach. Prelegent z wielkim zaangażowaniem i pasją przedstawił nieznane, zapomniane, a nierzadko specjalnie pomijane fakty dotyczące odzyskania przez Polskę niepodległości. Wystąpienie rozpoczął od przypomnienia, że ziemie polskie znajdowały się pod okupacją Niemców i Austro-Węgier. Polacy walczyli po każdej ze stron konfliktu, gdyż wcielani byli zarówno do armii niemieckiej, jak i do austriackiej i rosyjskiej, zdarzało się tak, że bracia znajdowali się po przeciwnych stronach (np. Stanisław Narutowicz, brat Gabriela Narutowicza, prezydenta Rzeczypospolitej był litewskim działaczem politycznym, sygnatariuszem aktu niepodległości Litwy). Największe miasta kresowe np. Wilno czy Lwów zamieszkiwali głównie Polacy, a liczną grupę mieszkańców stanowili Żydzi.

Następnie mówił o faktach, których nie ma na kartach podręczników do historii lub poświęca im się za mało miejsca. Podkreślił dokonania Rady Regencyjnej Królestwa Polskiego, trzyosobowego organu (tworzonego przez Aleksandra Kakowskiego, Zdzisława Lubomirskiego i Wacława Niemojowskiego), która w tak trudnym okresie opracowała i wydała szereg aktów prawnych stanowiących następnie część porządku prawnego II Rzeczypospolitej, tworzyła zręby administracji państwowej i szkolnictwa i sądownictwa, a ponadto podwaliny dla zorganizowania Wojska Polskiego.

Wiele gorzkich słów wypowiedział omawiając postanowienia traktatu brzeskiego, które były niekorzystne dla Polski, gdyż tereny dzisiejszego Podkarpacia, Lubelszczyzny (łącznie z Zamojszczyzną i ziemią chełmską) Podlasia oraz wschodniej Małopolski przekazywały Ukrainie. Było to powodem konfliktu i kryzysu w stosunkach Polski z Niemcami i Austro-Węgrami. To wówczas jednostki polskie wchodzące w skład Polskiego Korpusu Posiłkowego pod dowództwem pułkownika Józefa Hallera po otrzymaniu informacji o traktacie brzeskim wypowiedziały posłuszeństwo dowództwu austro-węgierskiemu i przebiły się przez front austriacki, dążąc do połączenia z jednostkami polskimi w Rosji. Doszło do całkowicie obecnie zapomnianej bitwy pod Rarańczą.

Obecnie mało mówi się również o jednej z największych bitew z okresu I wojny światowej tj. bitwie pod Kaniowem, stoczonej pomiędzy oddziałami II Korpusu Polskiego a oddziałami niemieckimi dążącymi do jego rozbrojenia. Bój ten miał ogromne znaczenie polityczne i moralne dla całego narodu polskiego, jako protest przeciw traktatowi brzeskiemu i przemocy okupantów.

Nie wspomina się o roli społeczeństwa chełmskiego, które pod hasłem „ziemi nie damy” jako pierwsze organizowało liczne protesty i wystąpienia, zapoczątkowało falę strajków i sprzeciwu w całym kraju, co obudziło „ducha wyzwoleńczego” i zaangażowanie w walkę o niepodległość.

Kolejny zapomniany fakt to udział polskich lotników w Obronie Lwowa, którzy mimo skromnych sił zdobyli lotnisko, naprawili znajdujące się tam samoloty, a następnie nie tylko brali udział w walkach wspomagając polskie siły lądowe, ale także rozrzucali rozkazy i informowali o sytuacji we Lwowie, co miało istotne znaczenie, gdyż polska radiostacja dostała się w ukraińskie ręce. To wieści ze Lwowa przekazywane przez lotników pozwoliły na zorganizowanie zbrojnej pomocy dla miasta.

Te oraz wiele innych informacji przekazanych uczestnikom spotkania przez Tomasza Kubę Kozłowskiego spowodowały, że obraz walk o niepodległość na Kresach został nie tylko usystematyzowany, ale także wzbogacony o nieznane fakty. Spotkanie z pewnością pozwoliło nam na nieco szersze spojrzenie na omawiane wydarzenia i przyczyniło się do zrozumienia bardzo skomplikowanej sytuacji, w której rodziła się nasza niepodległość.