English EN Deutsch DE Italiano IT Polski PL Русский RU
Czytelnia dla Dorosłych, Konkursy

Mistrz Ortografii Ziemi Lubaczowskiej 2019

We wtorek (26 lutego) miłośnicy języka polskiego z powiatu lubaczowskiego walczyli o tytuł Mistrza Ortografii Ziemi Lubaczowskiej. Dyktando zorganizowane zostało przez Miejską Bibliotekę Publiczną im. Władysława Broniewskiego w Lubaczowie i Stowarzyszenie Rozwoju Edukacji działające przy Liceum Ogólnokształcącym im. Tadeusza Kościuszki w Lubaczowie. Patronat honorowy nad konkursem objął Krzysztof Szpyt – Burmistrz Miasta Lubaczowa oraz Zenon Swatek – Starosta Powiatu Lubaczowskiego.

Rywalizacja podzielona została na dwie kategorie wiekowe – dzieci i młodzież do lat 25 oraz uczestnicy powyżej 25 lat. Do zmagań ortograficznych zgłosiło się 28 osób – 11 w kategorii wiekowej do 25 lat i 17 – powyżej 25 lat. Nad prawidłowym przebiegiem konkursu czuwała komisja, w której skład weszli: Agnieszka Dobrowolska, Ewa Żuk, Marek Chmiel, Paweł Wild.

W kategorii do 25 lat tytuł Mistrza Ortografii Ziemi Lubaczowskiej 2019 otrzymał Przemysław Mazepa, zaś tytuły Wicemistrzów – Maja Kornaga i Magdalena Huk. Z kolei w kategorii powyżej 25 lat tytuł Mistrza Ortografii Ziemi Lubaczowskiej 2019 zdobyła Elżbieta Snopkowska, a Wicemistrzów – Karolina Woźna i Rafał Maciejko.

Nagrodami w obu kategoriach były nagrody pieniężne. Mistrzowie Ortografii otrzymali po 300 zł ufundowane przez Stowarzyszenie Rozwoju Edukacji przy Liceum Ogólnokształcącym w Lubaczowie. Tekst dyktanda opracowany przez prof. Jerzego Podrackiego napisali bezbłędnie.

Wicemistrzowie w kategorii wiekowej do 25 lat otrzymali 200 zł ufundowane również przez Stowarzyszenie Rozwoju Edukacji przy Liceum Ogólnokształcącym w Lubaczowie. Wicemistrzowie w kategorii wiekowej powyżej 25 lat otrzymali po 200 zł ufundowane przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Lubaczowie. Każdy z laureatów konkursu otrzymał również nagrody rzeczowe – książkę pt. „100 polskich patriotów” i pamiątkową statuetkę, ufundowaną przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Lubaczowie, a wykonaną przez Warsztat Terapii Zajęciowej w Oleszycach.

Podczas tegorocznej edycji, w trakcie obrad jury, uczestnicy dyktanda wysłuchali wykładu pt. „Tajemniczy język robotów, czyli problemy prawne związane z rozwojem sztucznej inteligencji”, który wygłosił dr Kamil Szpyt. Prelegent mówił o tym jaki wpływ na nasze życie może mieć rozwój tej gałęzi technologii. Dowiedzieliśmy się jak wiele udogodnień nieść może stosowanie systemów rozpoznających ludzkie twarze czy pismo oraz używanie samochodów, które mogą jechać bez udziału kierowcy. Z drugiej strony rozważaliśmy jak wiele zagrożeń wiąże się z tym, że maszyna będzie mogła podejmować decyzje za człowieka.

Kamil Szpyt jest lubaczowianinem mieszkającym w Rzeszowie, gdzie prowadzi swoją kancelarię prawną. Ponadto wykłada w Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego. Jest doktorem nauk prawnych (praca obroniona summa cum laude na Wydziale Prawa, Administracji i Stosunków Międzynarodowych Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego w 2017 r. znajduje się w zbiorach Miejskiej Biblioteki Publicznej i jest dostępna dla czytelników). Studia magisterskie ukończył na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Rzeszowskiego. Ma na swoim koncie liczne nagrody i wyróżnienia.

Wyimki z diariusza wojażu: Marzenia i mrzonki

Jako niespełna pięcioipółletni brzdąc nie raz, nie dwa snułem marzenia o podróżach w nieznane krainy. Dziś, przyprószony co nieco siwizną nauczyciel polonista, mógłbym je sfinalizować. Niestety, improwizowane naprędce codwutygodniowe konsultacje z małżonką i córką jedynaczką okazywały się nazbyt nużące. Pierwsza z nich, na przemian rozpromieniona i roztrajkotana, chodząc wkoło stołu, powtarzała w kółko nieswoim głosem: Nie po to harowaliśmy w oświacie tyle lat, żeby teraz gdzie bądź, kiedy bądź, jak bądź i na co bądź wszystko roztrwonić. Tak, tak – potakiwałem – hiperinflacja wprawdzie minęła, ale wskaźnik cen zmierza wciąż wzwyż i wcale nie zamierza się zniżyć.

Jak by sfinansować wspólny wojaż? Za półdarmo niczego sensownego się nie dostanie. Całorocznych oszczędności – jakkolwiek by liczyć – na pewno nie wystarczy, gdyż superzarobków nie osiągała też nigdy moja żona, ekskierowniczka (albo: eks-kierowniczka) Szkoły Podstawowej nr 5 w Busku Zdroju.

Córuchna, zatrudniona także w budżetówce niemundurowej, tupnęła nóżką w upstrzonej cętkami ciżemce i powiedziała: – Niechżeż wujostwo spieniężą z pięć guldenów holenderskich albo sięgną do konta w Banku Śląskim SA. Niechby zapłacili z nami fifty-fifty – zaproponowałem półszeptem i trochę półżartem, żeby moja unurzana w miodzie pożądliwość nikogo nie użądliła.Treść dyktanda:

Protokół konkursu o tytuł Mistrza Ortografii Ziemi Lubaczowskiej 2019