English EN Deutsch DE Italiano IT Polski PL Русский RU
Aktualności, Czytelnia dla Dorosłych

Kamienie wołać będą! Wykład Tomasza Kuby Kozłowskiego

W sobotnie popołudnie mieszkańcy Lubaczowa mogli wysłuchać wykładu Tomasza Kuby Kozłowskiego z Domu Spotkań z Historią w Warszawie, który opowiedział historię miejscowości Janowa Dolina położonej na Wołyniu. Nazwa miejsca, wg przekazów, sięga czasów króla Jana Kazimierza, który często wybierał się na polowania w tamte tereny, a w dolinie nad Horyniem odpoczywał. Gdyby sięgnąć do map sprzed II wojny światowej to lasy nad rzeką Horyń nazywały się Uroczyskiem Janowa Dolina.

Osada Janowa Dolina powstała jako osiedle zakładowe, gdyż w 1928r. polscy naukowcy odkryli tam bogate złoża bazaltu, a na początku lat 30. odsłonięto pierwsza odkrywkę pola bazaltowego. Ten cenny kruszec, używany był głównie do budowy dróg, a podczas zaborów był wydobywany w tamtym miejscu w niewielkich ilościach przez Rosjan.  Miejscowość Janowa Dolina została zbudowana przy Państwowych Kamieniołomach Bazaltu, które w tym czasie zatrudniały ok. 1200 pracowników. W miarę rozwoju kopalni rozrastała się także miejscowość, osiągając w końcu lat 30. liczbę ponad 3000 mieszkańców, z których 97% stanowili Polacy.

Janowa Dolina, jak na tamte czasy była osiedlem bardzo nowoczesnym, w pełni zelektryzowanym, skanalizowanym, z wodociągiem, zbudowanym na podstawie szczegółowego planu urbanistycznego. Osiedle mieszkaniowe położone było na terenie pięknego lasu sosnowego. Siatka ulic, a w zasadzie alei została wytyczona w układzie prostokątnym. Dla poszczególnych alei wycięto w lesie pasy o szerokości 100 m. Środkiem każdego pasa biegła ulica wybrukowana kostką bazaltową. Po obu stronach ulicy, na działkach o powierzchni ok. 600 m kwadratowych  wybudowano dwukondygnacyjne drewniane budynki na podmurówce bazaltowej o dachach dwuspadowych z czerwonej dachówki. Do każdego mieszkania należała cześć działki, która była pięknie zagospodarowana. Pomiędzy poszczególnymi alejami pozostawiano pas lasu szerokości 100-120 m, co  zapewniało warunki prawdziwego komfortu dla mieszkańców osiedla. Centralna ulicą była aleja spacerowa  S, zawsze pięknie zadbana, przecinająca aleje mieszkalne.

Sielskie życie mieszkańców Janowej Doliny przerywa 19 września 1939r. kiedy to do miejscowości wjeżdżają radzieckie czołgi.  Wiosną 1943 roku nastał najbardziej tragiczny czas dla mieszkańców Janowej Doliny. W nocy z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek Janowa Dolina przeszła przez „przedsionek piekła”. Tuż po zapadnięciu zmroku, od strony Horynia, pod najbardziej wysunięte domostwa zaczęły podchodzić grupy uzbrojonych po zęby Ukraińców. To co udało się stworzyć w przeciągu kilku lat, w jedną noc zostało doszczętnie zniszczone. Tego wieczora zginęło ok. 600 Polaków, dokładna liczba nie jest znana, gdyż nigdy nie pozwolono na prace ekshumacyjne.

Leżąca obecnie na terenie Ukrainy miejscowość nosi nazwę Bazaltowe, a teren Janowej Doliny zarasta ponad 60-letni las. Z wielkim trudem można znaleźć ślady dawnych uliczek w dzisiejszym lesie i są jeszcze resztki dawnego cmentarza parafialnego.

W miejscu, w którym znajdowało się osiedle, rodziny pomordowanych ufundowały pomnik. Tuż przed odsłonięciem pomnika ukraiński wykonawca usunął, bez wiedzy zamawiających, datę „23 kwietnia 1943”, pozostawiając tylko napis „Pamięci Polaków z Janowej Doliny”. W centrum obecnej wsi znajduje się pomnik UPA upamiętniający „akcję bojową” z 21-22 kwietnia 1943 r. Wyryty na nim napis mówi o likwidacji w tych dniach bazy „polsko-niemieckich okupantów Wołynia”…

Spotkanie było zrealizowane przez Wójta Gminy Lubaczów, Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich oraz przy współpracy z MBP Lubaczów.

Źródło: https://plus.gk24.pl, http://wolyn.republika.pl, http://www.gp24.pl, http://www.kresowianie.info