English EN Deutsch DE Italiano IT Polski PL Русский RU

Całe życie wśród książek

Maria Bukowa

„Książka to najlepszy przyjaciel człowieka” – uważają tak rzesze ludzi, a wśród nich jest pani Maria Bukowa. Nie bez powodu przyczyniła się do rozwoju pierwszej Biblioteki Publicznej w Lubaczowie. Pani Maria jest wielką miłośniczką literatury. Nad książką spędza niemalże każdą wolną chwilę… Ogromną przyjemność sprawia jej poznawanie losów bohaterów, zagłębianie się w skrzętnie ukrytą myśl utworu…

Losy Biblioteki Publicznej w Lubaczowie są niezwykle zawikłane. Było tu zatrudnionych wiele osób, które potrafiły zupełnie poświęcić się swojej pracy. Jedni więcej, inni mniej przyczynili się do powstania czy rozwoju tej niezwykle ważnej instytucji. Pani Maria Bukowa trafiła do biblioteki zupełnie przypadkowo.

W czasie, gdy szukała pracy w charakterze nauczyciela, na jej drodze stanął pan Ludwik Tabaczek – to właśnie on, ówczesny inspektor, zaproponował młodej dziewczynie posadę w Bibliotece Publicznej. Nasza rozmówczyni bez wahania przyjęła tą wspaniałą ofertę. Niestraszna jej była praca, gdyż „bibliotekarz ma kontakt z czytelnikami, obcuje z książką, ciągle zdobywa wiedzę. Kształci się jego charakter, podnosi poziom inteligencji. Jest to praca oświatowa i bardzo zajmująca”. Właśnie tej pracy poświęciła 37 lat – obfitych w dokonania i przeżycia. To właśnie ona, gdy była kierownikiem, w największej mierze przyczyniła się do tego, że Biblioteka Publiczna posiada własny lokal- piękny, dwupiętrowy gmach. Jednak nie wszystko szło pomyślnie. Już na początku pomysł budowy został skazany na niepowodzenie. Mimo wielu starań, do wykonania pracy nie znaleziono żadnej firmy budowlanej. Jednak pani Maria, jako przykładny kierownik, postanowiła wziąć sprawę w swoje ręce. Podjęła poważną decyzję przeprowadzenia prac systemem gospodarczym. Do budowy zaangażowanych było zaledwie dwóch fachowców. Sama – jak przystało na prawdziwego kierownika – pomagała ze wszystkich sił. W razie potrzeby dowoziła ludzi na budowę. Plan powiódł się i już w niedługim czasie (2,5 roku) bibliotekę przeniesiono do własnej siedziby! Tego pamiętnego dnia, 20 lipca 1975 roku nadano jej także nową nazwę – Miejska Biblioteka Publiczna. Warto wspomnieć, że biblioteka wcześniej „tułała się” po wielu miejscach – była w małym pomieszczeniu przy ul. Kościuszki, Kinie Melodia, ówczesnym Komitecie PZPR, Miejskim Domu Kultury…

Prowadząc instytucję kulturalno – oświatową jaką jest biblioteka, pani Maria organizowała liczne spotkania z pisarzami (m.in. Michale Rusinkiem, Olgierdem Terleckim, Bohdanem Arcte i Konradem Eberhardem), konkursy, sesje popularnonaukowe, lekcje biblioteczne oraz – dla najmłodszych – przedstawienia kukiełkowe. Biblioteka tętniła życiem! Hucznie obchodzono kolejne rocznice powstania biblioteki, a także dzień nadania jej imienia Broniewskiego. śmiało można stwierdzić, że pani Maria była mecenasem kultury lubaczowskiej, jak też i małych miejscowości w powiecie.
Pani Maria sprawiła, że biblioteka stała się bardzo ważną instytucją w naszym mieście. Cieszyła się zainteresowaniem każdego pokolenia – dzieci, młodzieży czy ludzi starszych. Książki chętnie wypożyczali pedagodzy, łącząc pracę nauczyciela z zajęciem bibliotekarza. Społeczność nie tylko korzystała z księgozbioru, ale także starała się go poszerzać. Duża ilość książek pochodziła właśnie od ofiarodawców.

Pani Maria Bukowa oczywiście została nagrodzona za swoją działalność i zaangażowanie w życie miasta. Otrzymała między innymi takie odznaczenia jak: tytuł „Zasłużonego działacza kultury”, nagrodę „Za wybitne osiągnięcia dla województwa przemyskiego” oraz Krzyż Kawalerski.

Biblioteka w latach 70 była miejscem niezbędnym. Ostoją dla spragnionych wiedzy, Domem książki- źródłem informacji, przeżyć, przemyśleń… Gdyby nie tacy ludzie jak pani Maria Bukowa, nasi dziadkowie i rodzice byliby pozbawieni wielu przygód z literaturą, która tak bardzo wzbogaca i kształtuje naszą duszę i charakter…

Edyta Nepelska i Małgorzata Damm